Wiele pytań rodzi się w mojej głowie kiedy zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego. Czy tak na prawdę wiemy co to miłość, czy istnieje coś takiego i czy w ogóle ktoś kiedyś kochał? Co to tęsknota i dlaczego ona się nas pojawia?
Życie jest strasznie zagadkowe, wiele jest pytań bez odpowiedzi i może to tak bardzo zachęca do dalszego funkcjonowania, do odkrywania nowych rzeczy, przeżywania czegoś zupełnie nam nie znanego. Sensem życia jest odkrycie samego siebie, My sami dla siebie jesteśmy jedną wielką zagadką, dlatego wszystko dookoła, to co Nas otacza jest tak kuszące. Każdego dnia dążymy do tego by poznać odpowiedzi na nurtujące nas pytania, nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi.
Może więc taki jest sens tego, że rodzimy się i umieramy?
Szczerze? życie jest po to ,żeby żyć. Zasmucając w mojej teorii życie prowadzi di niczego. No jasne poznajemy czym są emocje, doświadczamy ich, i tych negatywnych jak i pozytywnych. mamy marzenia, dążymy do nich, gonimy w owczym tempie,ścigamy się z czasem , poświęcamy czas na rzeczy niby mało istotne, jesteśmy trybikami, ale tylko po to ,żebyśmy mogli wszyscy na samym końcu znaleźć się w glebie! Jesteśmy marionetkami.Jest coś takiego jak miłość, acz nie wiem czy każdy tego doświadcza w życiu, chociaż nawet matczyna miłość czy braterska jest rodzajem miłości ,której większość doświadcza jednak. Sens życia tkwi w bezsensie ot cała zagadka rozwiązana! pozdro i zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuń